padają ciężkie listopadowe deszcze


Jest taki moment lata, kiedy nawet ja, wytrawny koneser słońca, zaczynam marzyć o chłodniejszym dniu. Takim, żeby za oknem lały się strugi deszczu, a ja bez wyrzutów sumienia mogła wywlec z szafy sweter i być krokietem z książką w ręce. Albo pójść po burżujsku na kawę do jakiejś przytulnej kawiarni. Tak, w całej mojej miłości do lata zdecydowanie jest jakaś psychopatyczna tęsknota za tą brejowatą listopadową szarugą.

Czasem przychodzi to pod koniec dwóch tygodni w szaleńczym wręcz słońcu, a czasami, no, nie przeszkadza nawet w wyjeździe na urlop. W końcu słońca trzeba nałapać, później można się bawić w te wszystkie instagramowe melancholijne spojrzenia na moknących przechodniów po drugiej stronie (również moknącej) szyby. Ale jak już przyjdzie czas na melancholizowanie, mam swoje święto.

Gdyby próbować umieścić to psychopatyczne zamiłowanie do psucia się pogody na liście przyjemności, szacuję okolice piątego miejsca, gdzieś między smacznym jedzeniem a poczuciem, że mój strój komponuje się w każdym calu idealnie. Zdecydowanie muszę pomyśleć o stworzeniu takiego rankingu, mogłabym się wiele o sobie dowiedzieć.

Nie wiem, jak sprawa się przedstawia u innych, u mnie na taką pogodę musi być odpowiednia muzyka. Bo wtedy można słuchać tych wszystkich ciężkich, smutnych, zamulających piosenek, które w słoneczne dni pasują jak pięść do oka, a zimą to tylko nastrój psują. Jakimś cudem do klimatu ulicznych potoków i wyrywanych parasoli pasują idealnie.

Do teraz na pewniaka mówiłam, że jest to pogoda na Coldplaya. No bo oni są tacy wiecie, ojeju. Taki James Blunt do deszczu i kawy. Takie niby smuty, ale ładne. Ale ja kompletnie nie wiedziałam, co mówię! Muzyką na ciężkie listopadowe deszcze jest piosenka, z której - no cóż - właśnie to sformułowanie pochodzi. Co prawda to jest piosenka o rozsypującym się związku, ale idę o zakład, że te deszcze naprawdę padały przy pisaniu jej tekstu. No sami powiedzcie.


nikt na świecie nie czuje się tak jak ja
padają ciężkie listopadowe deszcze

przeczytaj także

0 komentarze